Nie wiem dlaczego, ale jak myślę o rozproszeniu, to pierwsza rzecz, jaka przychodzi mi do głowy to Terry Pratchett i jego „Trzy wiedźmy”:

— Co teraz, sierżancie?

— My… rozproszymy się — odpowiedział. — Tak. Rozproszymy się. Tak właśnie zrobimy.

Ostrożnie sunęli przez paprocie. Sierżant przykucnął za poręcznym pniem.

— Dobrze — szepnął. — Bardzo dobrze. Złapaliście mniej więcej, o co zasadniczo chodzi. A teraz rozproszymy się znowu, ale tym razem rozproszymy się osobno.

Terry Pratchett „Trzy wiedźmy”

W czasie, kiedy sierżant szkoli swoich ludzi i tłumaczy, na czym polega rozproszenie w paprociach, ja spróbuję wytłumaczyć, o co chodzi z rozproszeniem w statystyce. Przypomnę Wam miary rozproszenia, które już opisywałam i opowiem o tych, których jeszcze nie przedstawiałam. Miłej lektury!

Czytaj dalej

Please follow and like us:

Wiadomości z dnia 31.12.2012. Może trochę przeterminowane, ale idealnie obrazują to, o czym dzisiaj chciałabym Wam napisać:

Roczna amplituda temperatury w stolicy wyniosła 58 stopni. Najniższą temperaturę odnotowano nad ranem 3 lutego, kiedy było minus 23,1 stopnia. Najcieplej z kolei było 1 lipca i 6 sierpnia, kiedy zmierzono 34,6 stopnia.

Czytaj dalej

Please follow and like us: